poniedziałek, 2 listopada 2009

Easy-rider

Oj, już dawno nie było nowości...
Nadszedł zatem czas na moje kolejne dzieło - easy-rider'a. Model zbudowany z zestawu (8275). Nie bardzo wiem, co o nim napisać, ponieważ fotki i filmik mówią same za siebie. Mogę jedynie nadmienić, że głównym założeniem przy jego konstruowaniu była minimalizacja objętości i możliwie maksymalne zbliżenie do siebie dwóch gąsienic. Muszę powiedzieć, że było to trudne przy takich rozmiarach battery box'a, dwóch silników XL i samych ograniczeń technicznych dla tego typu gąsienic. Jednak, jak widać, dzieło się udało i osiąnąłem cel.

(więcej fotek po kliknięciu na zdjęcie)


poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Forklift

Czyli mega-duży wózek widłowy. Osadzony na największych dostępnych obecnie kołach Lego Technic. Gigantyczny wózek do podnoszenia gigantycznych palet. Muszę nieskromnie przyznać, że widywałem na brickshelf'ie różne wózki widłowe, ale tak dużego jeszcze nie. To właśnie popchnęło mnie do budowy tego modelu. Nie jest to kopia jakiegoś konkretnego wózka - tak po prostu - Forklift.

Zawiera:
- światła
- 2 silniki PF XL - napęd i mechanizm podnośnika

- 2 silniki PF medium - skręcanie i odginanie szyn podnośnika
- 1 batery box
- 2 odbiorniki RC PF

Sam mechanizm podnoszenia i szyny prowadzące sprawiły mi najwięcej trudności. Musiałem wykombinować, jak zbudować płynnie podnoszące się widełki mając w perspektywie ograniczoną liczbę klocków. Wersja, która pozostała jest drugim wariantem. Pierwszy był wadliwy chyba w każdym punkcie. Ostatecznie udało się. Jakkolwiek pozostały drobne problemy z kalibracją linek, które odpowiadały za wysuwanie się kolejnych segmentów mechanizmu.

Budowa zajęła mi jakiś tydzień. Może nie cały. Sam model postał na półce chyba ze dwa dni. Szczerze mówiąc, był za duży jak na mój pokój, nie mieścił się.


(więcej fotek po kliknięciu na zdjęcie)

wtorek, 21 kwietnia 2009

Trial-Pickup

No i nareszcie mi się udało - zbudowałem działający pojazd terenowy
RC
PF. Jestem z siebie dumny. Właściwie nie mogę nazwać tego pojazdu Trial-Truckiem, bo nie jest to model faktycznej ciężarówki trial'owej, ale coś pomiędzy monster truckiem, a pickupem.
Dlatego właśnie -
Trial-Pickup.

Muszę powiedzieć, że długo się z nią męczyłem i tak do końca jednak zadowolony nie jestem ( dumny tak, ale nie zadowolony do końca), ale o tym później. Na razie o zaletach i wyposażeniu.
Przede wszystkim pojazd jeździ i nic w nim nie strzela, co już jest wielkim sukcesem, ponieważ poprzednie próby kończyły się niepowodzeniem na tej płaszczyźnie. Problemy te usunąłem podpatrując rozwiązanie zawieszenia zaproponowane przez jednego z moich
Technicowych guru - Sariela. Użyłem zaproponowanego przez niego Compact pendular steered suspension.

A co do wyposażenia:

- 1
batery box
- 1 silnik
PF medium - wyciągarka
- 1 silnik
PF medium - skręcanie przedniej osi
- 1 silnik
PF medium - skrzynia biegów
- 1 silnik
PF XL - napęd
- 2 odbiorniki RC
PF

(więcej fotek po kliknięciu na zdjęcie)

Zastosowałem w modelu sterowaną zdalnie dwu-biegową skrzynię biegów. Przynajmniej w teorii myślałem, że to będzie dobre rozwiązanie, żeby pojazd przy podjeżdżaniu pod przeszkodę jechał wolniej, bardziej precyzyjnie i z większą mocą, a w terenie płaskim przyspieszał. Praktyka jednak pokazała inaczej. Cały model był zbyt ciężki i na wyższym biegu silnik strasznie mulił - nie dawał rady,
a poza tym klin zębatki wyskakiwał. Doszedłem do wniosku, że cały ten mechanizm nie miał sensu. Tu właśnie pojawia się to moje niezadowolenie - waga pojazdu, niedziałająca prawidłowo skrzynia biegów i zamulanie silnika.

Podsumowując, bardzo się cieszę, że udało mi się zbudować pierwszy raz pojazd w rodzaju trial-truck'a. Wyciągnąłem z tego sporą naukę i wiem, że kolejny model na pewno będzie jeszcze lepszy.

(więcej fotek po kliknięciu na zdjęcie)

Go-Kart

Kolejny samochodzik. Tym razem Go-Kart. Kolejny model zbudowany kolejny raz, jak by to powiedzieć - ot tak. Właściwie, już dawno chodził mi po głowie, ale jakoś nie mogłem się zabrać.
Ostatecznie powstał z tak zwanej resztki klocków po
trial-pickup'ie, o którym potem. To model typu "sama rama, bez dynama"- nie ma silnika, żadnej ciekawszej obudowy, ani jakiś bajerownych dodatków. Najogólniej, to kształt gokarta z kołami
i działającym układem kierowniczym.
Jakkolwiek, coś w nim jest i mi sie to podoba. Niżej fotki.


(więcej fotek po kliknięciu na zdjęcie)

czwartek, 2 kwietnia 2009

Car 1

Robocza nazwa - Car 1. Ot taki sobie samochodzik. Szczerze mówiąc nie skończyłem go, bo mi się już nie chciało. To miał być taki mały modelik, żeby sobie przypomnieć dawne czasy, kiedy nie miałem jeszcze silniczków i budowałem tzw. "ręcznie sterowane" pojazdy. Jakkolwiek, ten modelik podoba mi się. Silnik sześcio-cylindrowy pracuje przy jeździe, a kierownica skręca się przy skręcaniu. Wiem, że nie jest to model jakiś wysokich lotów, ale jak dla mnie, to może być.

(więcej fotek po kliknięciu na zdjęcie)

czwartek, 29 stycznia 2009

Nieudany Trial-Truck

Wszystko strzela, przeskakuje, słabo skręca, i ogólnie be. Tak w skrócie o mojej pierwszej próbie z ciężarówką trialową.
Oj marzy mi się cały czas odkąd zobaczyłem filmiki z GP Mazowsza. Niestety mam dosyć małe pojęcie na temat zawieszenia w takiej ciężarówce, całego układu napędzania i amortyzacji. Patrząc na rozwiązania innych Afoli, zauważam, że dużo mi jeszcze brakuje nie tylko w kwestii samych pomysłów ale i zasobności w części. To właśnie części w największym stopniu - tak mi się przynajmniej wydaje - determinują całe konstrukcje.
Z takich znaczących braków, które widzę na pierwszy rzut oka wymienić mogę:
- koła (marzą mi się te największe od zestawu (8297),
- wały kardana (to już, że tak powiem dla "maksymalnego wypasu", bo wiem, że można zrobić ciężarówkę bez nich),
- dyferencjał (jeden mam, ale to za mało).
Pewnie tych listę tych braków można by powiększać w nieskończoność...
Mimo wszystko cały czas coś mnie pcha do tych Trialówek i mam nadzieję, że w końcu uda mi się zbudować sprawną i silną ciężarówkę.
Tymczasem moja pierwsza próba:


(więcej fotek po kliknięciu na zdjęcie)

poniedziałek, 26 stycznia 2009

Nieudany dragster

Pierwszy z serii: nieudane/nieskończone. To miał być dragster. Jak widać spory. Niestety właśnie jego rozmiary okazały się być jego zgubą. Napędzany dwoma silnikami PF XL, nawet jeszcze niewykończony, nie miał na tyle dużo mocy żeby ruszyć z miejsca. Poza tym cały tył pod ciężarem uginał się w osiach kół.
Z takich ciekawostek, to koła zrobione były z odwróconych na lewą stronę gąsienic od zestawu (8275)

(więcej fotek po kliknięciu na zdjęcie)